1

2

3

4

5

 

Jak uspokoić nieznośnika?

Wszyscy rodzice na całym świecie uważają, że ich dzieci są najwspanialsze i najlepsze. Kiedy są małe często zdarza się tak, że rodzice wpajają dzieciom właśnie to przekonanie, że są one najlepsze i że nikt nie może im nic złego powiedzieć. Kiedy dziecko idzie do pierwsze klasy, nadgorliwi rodzice podważają decyzję nauczyciela i nie chcą słyszeć, że ich dziecko staje się coraz bardziej nieznośne i niegrzeczne. Najgorszą sytuacją można nazwać zdarzenie, kiedy rodzice już nastolatkowi mówią, że to właśnie on ma rację a nauczyciel nie ma nic do powiedzenia. Kiedy więc dziecko wkracza w wiek buntu i idzie do następnej klasy, nauczyciele mogą mieć z właśnie takim nastolatkiem wielkie problemy, ponieważ od dziecka miło ono wpajane, że to właśnie ono ma rację a nauczyciel nie ma nic do powiedzenia. Dlatego właśnie też często w klasach znajdują się takie osoby, które nie mają żadnego szacunku do nauczycieli. Jakie są rady dla nauczycieli, którzy spotkali się z takimi przypadkami? Jeśli mają oni na tyle siły i chęci, mogą spróbować zmienić zachowanie dziecka poprzez po pierwsze rozmowę z jego rodzicami a po drugie podejście odpowiednie do nastolatka. Jeśli jednak nie chcą wychowywać od początku czyjegoś dziecka to powinni po prostu zadbać o szacunek do siebie i nic więcej nie powinno takiego nauczyciela obchodzić.

Liczna klasa urwisów

W mediach czy w gazetach można przeczytać, że szkoły starają się tworzyć jak najmniej liczne klasy. Jednak uważa się, że nie jest to do końca prawda. Warto zastanowić się, jakie powinny być porady dla nauczycieli, którzy trafią na liczną klasę samych urwisów. Po pierwsze, należy ustalić fakt, że jest to bardzo ciężka sytuacja dla takiego nauczyciela. Jeśli w klasie znajduje się jedno niesforne dziecko, to jest to jeszcze do wytrzymania i do opanowania. Jednak często zdarza się tak, że jeśli w klasie jest jeden buntownik, to za chwilę cała reszta idzie za nim a jeśli ma on siłę przebicia, to często buntuje on całą klasę przeciwko nauczycielowi. Co wtedy począć, jak opanować grono nieznośnych dzieci? Po pierwsze, nauczyciel nie powinien pozwolić sobie na to, aby dzieci nie miały do niego szacunku . Już od początku swojej pracy z nimi powinien pokazać, kto rządzi w klasie i kto jest w niej góra. Jeśli dzieci a szczególnie nastolatki zaczną czuć, że nauczyciel na dużo sobie pozwala, to za jakiś czas one całkowicie przejmą kontrolę nad lekcjami. Po drugie, warto zastosować system kar i nagród. Ten sposób zazwyczaj działa. Jeśli klasa w danym dniu była grzeczna, to należy się jej nagroda, jeśli natomiast była nieznośna, kara może być dotkliwa, na przykład brak wyjścia do kina czy teatru w ramach zajęć. Warto pamiętać o tym, że wstawianie do dziennika kolejnych jedynek nie zadziała, ponieważ na zbuntowaną młodzież to na pewno nie działa.

Małe dziecko mały kłopot…

Jak powszechnie wiadomo, małe dzieci jest to dla rodziców mały kłopot a duże dzieci to duży kłopot. Polskie przysłowie świetnie oddaje sytuację dzieci w szkole. Kiedy dziecko idzie do pierwszej klasy, rodzice martwią się tym, czy zdoła się ono nauczyć literek odraz liczenia do dziesięciu. Z wiekiem jednak nauka staje się coraz bardziej skomplikowana i czasem nawet zdarza się, że rodzice nie potrafią poradzić sobie z zadaniami domowymi swoich dzieci. Być może wydaje się to dość dziwne, jednak nie ma się dziwić, ponieważ program nauki w szkoła znacznie się zmienia, praktycznie co raku i rodzice mają prawo nie umieć tego, czego uczą się ich dzieci. Jakie jest najlepsze rozwiązanie w takiej sytuacji? Porada jest taka, aby znaleźć dla dziecka dobrego korepetytora. Nastolatki najczęściej mają problem z matematyką lub z językiem obcym i właśnie z tymi przedmiotami również rodzice radzą sobie najsłabiej. W Internecie czy w gazetach istnieje wiele ogłoszeń ludzi, którzy chętnie zajmą się podszkoleniem dziecka z różnych przedmiotów. Jest to świetne rozwiązanie, ponieważ dziecko będzie miało możliwość podszkolenia się ze słabego przedmiotu a rodzice będą mogli być spokojni, że ich dziecko jest w dobrych rękach i że na pewno będzie miało wszystko świetnie wytłumaczone. Korepetycje to jedna z lepszych form powyszkalania pociech.

Jak radzić sobie z urwisami

Każda osoba na pewno miała w swoich życiu sytuację, kiedy to jeszcze w okresie szkolnym cała klasa była spokojna, jednak był w niej jeden uczeń czy uczennica, i to właśnie przez taką jedną osobę całe lekcje wyglądały nie tak, jakby nauczyciel sobie życzył. Był to tak zwany urwis, który buntował całą klasę i przez którego nauczyciele załamywali ręce nie wiedząc, jak sobie z nim poradzić. Takie sytuacje zdarzają się cały czas, jednak teraz kadra pedagogiczna wie, jak opanować takiego urwisa i pokazać mu, kto rządzi na lekcjach. Jeśli jednak są nauczyciele, którzy nie wiedzą jak opanować nieznośnego ucznia, powinni oni przeczytać te krótkie wskazówki. Po pierwsze, nauczyciel prowokowany przez niegrzecznego ucznia powinien go ignorować. Nie ma lepszego lekarstwa na niegrzeczne zaczepki jak ignorancja. Taki uczeń zapewne po krótkim bardzo czasie, widząc że nauczyciel nie reaguje, zaprzestanie swoich niegrzecznych komentarzy. Powinien on też ponosić odpowiednie kary, na przykład dodatkowe zadania domowe. Jednym z lepszych sposobów jest też nagradzanie całe klasy za dobre zachowanie oraz brak nagrody dla urwisa. Ostatnią radą jest próba obrócenia z żart zachowania urwisa tak, aby poczuł się on głupia i nieswojo. Jeśli nauczyciel wcieli w życie te rady, na pewno poradzi sobie z niegrzecznym uczniem i to on będzie górą.

Podejście do dzieci

Warto zastanowić się w tym miejscu nad kwestią, o której wiele osób z grona pedagogicznego zapomina. A więc jak ważne jest podejście do dzieci w szkole i dlaczego właściwie nauczyciele o tym zupełnie nie pamiętają, podczas prowadzenia swoich zajęć. Ale od początku. Oczywiste jest, że aby dzieci w szkole były zainteresowane lekcjami, to podejście do nich i prowadzenie zajęć powinno być odpowiednie. Jednak powstaje pytanie, jakie jest to odpowiednie podejście? A więc przede wszystkim, jeśli jest to klasa już z młodzieżą, to nie należy ich traktować jak dzieci. Nic bardziej nie denerwuje jak podchodzenie do nastolatków jak do małych dzieci. Warto szanować ich zdanie i pytać, jeśli ma się wątpliwości. Nić bardziej nie wzbudza szacunku u nauczyciela wśród młodzieży jak właśnie to, kiedy sam nauczyciel pyta o zdanie swoich podopiecznych. Jeśli są to małe dzieci, nauczyciel powinien prowadzić lekcje powoli tak, aby wszyscy zdążyli opanować materiał i spokojnie, aby żadne dziecko się go po prostu nie bało. Jak widać, zależnie od grupy wiekowej, nauczyciel powinien mieć zupełnie inne podejście do uczniów. Należy jednak pamiętać, że krzykiem i zadawaniem dużej ilości prac domowych nie zdobędzie uznania od swoich uczniów i skutek będzie wręcz odwrotny od zamierzonego. Powinni o tym pamiętać wszyscy nauczyciele.

Strach ma wielkie oczy

Stare, polskie powiedzenie mówi, że strach ma wielkie oczy. Nie sposób się z tym nie zgodzić. Życie pokazuje na każdym kroku to, że faktycznie często ludzie boją się rzeczy, które tak naprawdę nie są w żadnym wypadku złe czy wymagające tego, aby się ich bać. To samo dotyczy pierwszego dnia w szkole dziecka. Każda osoba pamięta zapewne, jak wielkim stresem było dla niej udanie się pierwszy raz do szkoły i jaką wielką traumą być moment, kiedy to mama czy tata zostawili je w obcym otoczeniu z zupełnie nieznanymi ludźmi. Jednak zazwyczaj po kilku dniach okazywało się, że miejsce to jest przyjemne i nie ma się czego bać. Warto zastanowić się, jak przekonać dzieci do tego, że faktycznie szkoła nie jest niczym strasznym i stworzona ona została dla dobra dzieci a nie przeciwko nim. Na pewno największy wpływ na podejście dziecka do szkoły i jego pierwszego dnia tam mają jego właśni rodzice. Najlepszym sposobem do przekonania malucha, że szkoła jest przyjemna jest mówienie mu o jej zaletach. Dziecko wierzy we wszystko, co mówią rodzice tak więc w opowiadania, co można ciekawego robić w szkole też na pewno uwierzy i być może nie będzie mogło się doczekać tego pierwszego dnia! Rodzice powinni sprawić, aby dla dziecka pierwszy dzień w szkole nie był traumą jednak miłych przeżyciem z pozytywnym zakończeniem.

Najtrudniejszy, pierwszy dzień

Mówi się potocznie, że pierwszy dzień w szkole zaliczany jest do najbardziej stresujących w życiu każdego człowieka. Dlaczego się tak dzieje i dlaczego faktycznie dzieci idące do pierwszej klasy wpadają w wielkie histerię, kiedy praktycznie rok wcześniej chodziły do przedszkola czy zerówki i nie miały z tym żadnego problemu? Warto zastanowić się właśnie nad tym, co ma wpływ na dzieci, które odczuwają pierwszy dzień w szkole za tak bardzo ważny i stresujący. Po pierwsze, być może w swoich domach mają wpajane to, że pójście do szkoły jest czymś wyjątkowym i stresującym. Należy pamiętać o tym, że jeśli rodzice się denerwują a dziecko to widzi, momentalnie przejmuje ono emocje rodzica i również zaczyna się stresować. Kiedy już faktycznie zostaje samo w nowym otoczeniu, z nową nauczycielką i z nieznajomymi dziećmi, na pewno ma prawo wpaść w panikę i chcieć za wszelką cenę wrócić do domu. Tak więc jeśli dziecko udaje się do pierwsze klasy, rodzic powinien być spokojny i nie pokazywać dziecku, że faktycznie jest to coś stresującego dla niego samego. Powinien przekonywać malucha, że miejsce jakim jest szkoła będzie dla niego przyjemne i pozna tam wielu miłych ludzi, nowych kolegów i koleżanki oraz że nauczy się tam czegoś bardzo interesującego. Z takim nastawieniem dziecko na pewno nie wpadnie w płacz, kiedy znajdzie się wśród obcych, ponieważ będzie przekonane, że wszyscy otaczający go ludzie są mili i przyjemnie do niego nastawieni.

Pierwszy dzień w szkole

Pierwszy dzień w szkole dla każdego dziecka jak i też dla rodziców jest dniem bardzo stresującym i mało kto przechodzi go bez większych emocji. Dlaczego tak się dzieję i właściwie jakie są powody tego, że rodzice wspólnie z dzieckiem przeżywają jego pierwsze dni w szkolnej ławce. Jakie powinny być zachowania rodziców, aby dziecko nie odczytywało tego jako czegoś bardzo ważnego i stresującego? Ale od początku, kiedy do tej pory dziecko małe idzie do pierwszej klasy, każdy rodzic nagle zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma już niemowlaka w domu jednak jego dziecko staje się powoli nastolatkiem. Oczywiście od pierwszej klasy do bycia nastolatkiem dzieli je jeszcze kilka lat, jednak jest to magiczna granica, która uświadamia rodzicom, że dziecko rośnie i z każdym rokiem staje się coraz bardziej duże. Być może dlatego właśnie rodzice tak bardzo przeżywają pierwszy dzień w szkole swojego dziecka. Boją się też o to, czy na pewno poradzi sobie ono w nowym otoczeniu i czy da sobie radę z nauką i wyzwaniami, które teraz przed nim staną. Rada jest taka, aby rodzice się nie bali, ponieważ dziecko na pewno sobie poradzi a swoim zachowaniem mogą tylko zestresować dziecko. Tak więc aby dziecko idąc do szkoły czuło się zrelaksowane i nie odbierało tego jako czegoś bardzo ważnego, rodzic powinien być spokojny i wyciszony.

Jak przekonać malucha do szkoły

Bardzo często zdarza się sytuacja, że dziecko chętnie uczęszcza do przedszkola a nie chce chodzić do szkoły. Warto zastanowić się, dlaczego właściwie tak się dzieje i jak przekonać malucha do chętnego chodzenia na zajęcia w szkole. Po pierwsze, dziecko bardzo przywiązuje się do otoczenia. Jeśli przez rok a nawet czasem dłużej chodziło do przedszkola, to zdążyło się ono do tego miejsca przyzwyczaić i je polubić. Miało ono tam swoich znajomych, koleżanki i kolegów a czasem nawet pierwsze miłości. Praktycznie przedszkole było dla niego jak drugi dom, gdzie mogło się bawić i miło spędzać czas. W momencie, kiedy dziecko uświadomi sobie, że już nie będzie chodzić do swojego ulubionego miejsca tylko będzie musiało siedzieć w szkolnej ławce i uczyć się różnych rzeczy, które być może zupełnie go nie interesują, pojawia się wielki problem. Wiele jest przykładów na to, jak dzieci histerycznie reagują na zmianę otoczenia i zmianę właściwie całego ich świata. Niestety kończy się dla nich etap zabaw a rozpoczyna etap nauki i kształcenia swoich zdolności. Jeśli chcemy pomóc dziecku w pierwszych momentach szkoły, należy tłumaczyć mu, dlaczego właściwie taka zmiana nastąpiła i pokazać, że w szkole może być równie miło i sympatycznie jak w przedszkolu. Po kilku dniach maluch na pewno przekona się do nowego miejsca.

Gdy dziecko nie chce iść do szkoły

Warto zastanowić się przez chwilkę, co zrobić mają rodzice, kiedy ich pociecha nie chce chodzić czy to do szkoły czy do przedszkola. Po pierwsze należy ustalić, że nie ma żadnej różnicy między brakiem ochoty dziecka do przedszkola czy szkoły. Są to tak naprawdę dwie takie same instytucje, gdzie oczywiście są opiekunowie i dzieci nie zostają same, jednak w ich głowach pojawiać się może myśl, że oto właśnie zostało same, bez rodziców i wśród osób, których się nie zna. Dla nikogo nie będzie to miła sytuacja, nawet dla dorosłych, którzy idą na przykład do nowej pracy i nikogo nie znają. Tak więc dziecko postawione jest w dokładnie takiej sytuacji. Istnieje kilka porad, jak rodzic powinien się zachowywać w takiej sytuacji. Po pierwsze, należy przekonać dziecko do tego, że o określonej godzinie zostanie ono odebrane i wróci do domu. Po drugie, dobrze byłoby, gdyby dziecko wcześniej odwiedziło miejsce swojej nowej szkoły czy przedszkola. Wtedy będzie już zaznajomione z otoczeniem. I po trzecie, najważniejsze. Najlepiej dla dziecko będzie, jeśli będzie już wcześniej znało dzieci, z którymi idzie do szkoły. Wtedy czuje się już jak u siebie i nie ma żadnego problemu. Jak widać, to czy dziecko będzie chciało chodzić do szkoły czy też nie zależy jedynie od jego rodziców, to oni muszą wiedzieć, jak zachować się w takiej sytuacji.