Obyś cudze dzieci wychowywał…

Istnieje pewne przekleństwo, a raczej życzenie złego, które odnosi się do tego, żeby osoba była zmuszona do nauczania i wychowywania cudzych dzieci. Oczywiście coś takiego spada na karby wszystkich nauczycieli i pedagogów. Już od wieków twierdzono, że nie ma nic gorszego, niż zajmowanie się cudzymi dziećmi. Tak naprawdę wychowanie dzieci z różnych środowisk jest dość trudne i ciężkie. Może dzięki temu rodzice lepiej spojrzą na ten problem. Czasami ktoś mówi, ze nie ma sił do własnego dziecka, które sprawia mu problemy. A wystarczy popatrzeć na nauczycieli, którzy codziennie w klasie męczą się z trzydziestką, którą muszą nie tylko wychować, ale także czegoś nauczyć. Będąc rodzicem i stawiając się w takiej sytuacji można z pewnością orzec jednoznacznie, ze nie ma nic gorszego. Każde dziecko jest inne, stawia inne wzywania, a nauczyciel tak naprawdę posiada okrojony system kar. A jednak w większości przypadków trzeba stwierdzić jednoznacznie, że ci ludzie panują niekiedy nad tłumem dzieciaków bez większych problemów. Niektórzy posiadają swoje patenty, które mogłyby się okazać bardzo przydatne w wychowaniu dzieci wielu rodzicom. Ale tak naprawdę wielu odnosi sukces, gdyż traktuje swoich wychowanków, jako podmiot, a nie przedmiot. Czasami ludzie zapominają o tym, ze dziecko jest członkiem społeczności, a nie dodatkiem do niej, który trzeba ukształtować.

Both comments and pings are currently closed.