Zielona rewolucja w szkole

W ostatnim czasie pojawiło się w prasie wiele interesujących artykułów dotyczących zdrowego żywienia. Jednak najciekawsze z nich dotyczą rewolucji w sklepikach szkolnych. Wielu rodziców nie ma czasu bądź ochoty na robienie dzieciom kanapek do szkoły. W takim wypadku dorośli dają pociechom pieniądze, ażeby kupiły sobie coś na drugie śniadanie w szkolnym sklepiku. Najczęściej jednak w takich miejscach były jedynie słodkie, często nieświeże bułki, które mają zły wpływ na dietę naszych dzieci. To był jednak optymistyczny wariant. Dziecko posiadając kilka złotych w kieszeni nie kupi sobie żadnej bułki, a jedynie słodycze takie jak batony czy chipsy. Często w sklepikach sprzedawcy dodatkowo proponują dziecku wysokosłodzone napoje jak Coca cola czy Sprite. Oczywiście nie trzeba tu tłumaczyć szkodliwości takiego rodzaju diety. Nie należy winą za otyłość naszych dzieci obarczać sklepikarzy. Największy udział w takich sytuacjach mają rodzice, którzy nie dbają o to co i kiedy ich dziecko je. W ostatnim czasie jednak jakby się coś zmieniało. W wielu polskich szkołach ze sklepików wycofano napoje słodzone oraz słodycze. Zamiast tego pojawiły się owoce, warzywa, soki świeżo wyciskane oraz przygotowane na miejscu kanapki. Trzeba pozytywnie ocenić tą inicjatywę, lecz także należy pamiętać, że to od nas rodziców zależy zdrowie i prawidłowy rozwój naszych pociech.

Both comments and pings are currently closed.