Zwolnienie z w-fu

Coraz więcej organizacji, które zajmują się zdrowiem bije na alarm. Polskie dzieci w bardzo szybkim tempie próbują dogonić Amerykanów w ich niechlubnym rekordzie. Chodzi mi tu o rekord otyłości. Coraz więcej naszych pociech ma problemy z nadwagą lub z otyłością. Oczywiście jest w tym dużo winy rodziców, którzy nie dbają o dietę swoich pociech i zamiast przygotować im pożywny obiad, dają dwadzieścia złotych i wysyła na kebaba. Jednak nie tylko nie pilnowanie diety jest niejednym grzechem polskich rodziców. Coraz częściej, a liczba ta podobno rośnie w zastraszającym tempie, rodzice wypisują swoim dzieciom zwolnienia z zajęć wychowania fizycznego. Dzieci w ten sposób tracą możliwość, często jedynego kontaktu ze sportem. Winni są też lekarze, którzy w większości takich przypadków, popierają te wątpliwe zaświadczenia swoim medycznym autorytetem. Jest to pewien paradoks, gdyż to właśnie lekarze powinni zachęcać dzieci do uprawiania sportu i zdrowego trybu życia. W Polsce jest jednak często na odwrót. Polskie dzieci według raportów organizacji zdrowotnych mają coraz więcej problemów z kręgosłupem, cukrzycą lub nadciśnieniem. Jest to jednak konsekwencja nieodpowiedzialnego zachowania rodziców i lekarzy, którzy ulegając namowom dziecka, często robią mu krzywdę, która może ujawnić się w późniejszym czasie.

Both comments and pings are currently closed.